niedziela, 30 grudnia 2012

Jestem strasznie niewyspana. Nic się na razie nie układa po mojej myśli. Proszę żeby ten Nowy Rok był lepszy. Chce stabilności i pewności wszystkiego co będzie się w nim działo i żeby się coś wreszcie ułożyło. I żeby te moje wszelkiego rodzaju zaburzenia emocjonalne i depresję poszły się pierdolić.

Nie potrafie sobie sama z tym poradzić, nie chce tak dłużej.

piątek, 28 grudnia 2012

muszę się za siebie wziąć. ostatecznie. tylko nie wiem od czego zacząć, ciężko mi się przełamać ale zacznę chyba od włosów. w ostateczności od sprzątania. dłużej tak nie może być,bo nie dam rady. jest na prawdę nijako, tak cholernie dziwnie i nijako.

wtorek, 25 grudnia 2012

Święta święta, i zaraz będzie po świętach. Z wiekiem ta magia świąt się chyba gdzieś zatraca. Nie wyczekuje się już tak tej magicznej kolacji i wszystkich ważnych wydarzeń świątecznych. No ale cóż,może tak powinno być. W każdym razie życzę wszystkim tego co w życiu jest chyba najbardziej potrzebne-zdrowia. Dodatkowo spełnienia marzeń i pewności siebie.

niedziela, 23 grudnia 2012

sobota, 22 grudnia 2012

środa, 19 grudnia 2012

chce już piątek, wigilia klasowa, później wolne no i z górki, wieczór chyba będzie najlepszy. a później wyczekuje 28 grudnia.

niedziela, 16 grudnia 2012

Cieszę sie ze mogę na Tobie polegać. Nawet nie wiesz jak bardzo

Któryś raz z rzędu powtarza się ta sama sytuacja, z takim samym zakończeniem, a ja nadal się nic z tego nie nauczyłam.

piątek, 14 grudnia 2012

W jednym momencie runęło wszystko, prawie wszystko. Parę osób, jakaś malutka garstka została. Powoli się podnoszę, ale wiem że szybko nie wróci znowu wszystko do normy. Potrzeba czasu. Potrzebowałam dużo rozmów, tłumaczeń, że wszystko będzie dobrze - muszę się tylko wziąć w garść i postarać. Chyba mi się powoli udaje. Zaczynam znowu wierzyć w to, że będzie dobrze. Czego mi więcej potrzeba? Rodzinę mam, wspaniałą z resztą. Tak jak i przyjaciół. Miłość? Może tym razem się uda. Jak na razie uświadomiłam sobie, że wszystko co się teraz stanie zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Jak bardzo będę chciała i się postaram. Pewnie coś mi nie wyjdzie za niedługo, i znowu nie będę potrafiła wierzyć w lepsze jutro. No ale na razie jest CHYBA ok. Cieszmy się chwilą.

niedziela, 9 grudnia 2012

piątek, 7 grudnia 2012

Boję się. To najgorsze uczucie. Mikołaj udany. Będzie dobry piątek, bardzo. W ŻYCIU PIĘKNE SĄ TYLKO CHWILE. Niestety.

środa, 5 grudnia 2012

mozna tylko pomarzyc. ostatnio wszystko staje sie jakies odlegle i niedostepne.
jest na prawde lepiej. wiele rzeczy sobie uswiadomilam. ten rok duzo mnie nauczyl, jeszcze miesiac, i w sumie wszystko moze sie jeszcze zmienic, ale do tej pory, przez 11 miesiecy bylo roznie. i chujowo i genialnie. patrzac na grudzien, zeszloroczny byl chyba lepszy, jakis pewniejszy, weselszy. ale i tak pomimo tego,uwielbiam ten miesiac. czuje ze zyje, snieg, swieta, i te sprawy. nie no na prawde nie moge narzekac, jest  bardzo ok. musze sie tylko bardziej postarac, wysilic i bede w stanie osiagnac to czego chce.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

tak bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo Cie chce
chce Cie obok. tylko tyle. to mi wystarczy. nie potrzebuje zadnych pocalunkow, zwiazkow na fejsbuku, czulosci czy innych. Chce tylko wewnetrznie poczuc Twoja bliskosc i zeby wszelkie moje mysli i sny zawitaly w swiecie realnym.
niebieskie końcówki,joł

niedziela, 2 grudnia 2012

kurwakurwakurwa!
http://www.youtube.com/watch?v=CIxl2iIYadI

kryzys

o rany rany jestem niepokonany




z Toba zbudowac lepsze jutro

tak,tak,to bardzo,bardzo,bardzo zly czas.czuje to w paznokciach
ciesze sie na mysl o grudniu,nadchodzacych swietach,sniegu,prezentach i wgl. ach.
ale nie na mysl o 17 pracach do napisania w ciagu 2 tyg. plus rzeczy na bieżąco.
czuje ze nie dam rady,mocno to czuje.
ale pozniej spinamy dupsko, i powinno byc lepiej.
tylko na to czekam.

czesc. umieram z bolu. kocham cie
wiem że wszystko w moim życiu zmieni się jeszcze miliony razy z mojej winy czy też nie. ale jak na razie jestem na maksa wkurwiona. wiem, jestem żałosną, rozpieszczoną nastolatką, która ma problemy jak każdy, ma jakąś jesienno zimową depresje, czy jakieś inne gówno. ale mam dość i zaraz wyjde z siebie, stane obok i coś rozpierdole.

sobota, 1 grudnia 2012

oo tak!grudzień,co raz bliżej święta, kocham to!
od razu mam lepszy humor.
jeszcze tylko 16 grudnia, prezenty, święta, ŚNIEG!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

środa, 28 listopada 2012

'' Całe życie próbuje sam odnaleźć się w tym tłumie. 
Niby wiem prawie wszystko, ale mało rozumiem.
Jak to sie mogło stać? Gdzie? Czemu?
I mój samodestrukcyjny dryf ku zatraceniu. ''

czwartek, 22 listopada 2012

 Nie mam zamiaru być twoim ładnym wspomnieniem, ogrzewającym cię w zimie życia.
po prostu jest tak, jak naprawdę miało być. czyli do dupy, najgorszy dzień. jestem bezsilna.

środa, 21 listopada 2012

ja pierdole zero prywatności, ZERO. poddaje sie, przepraszam. przerasta mnie to wszystko. ta jebana szkoła, gdzie staram się wyjść jak najlepiej z ocenami a tu taki chuj, i tak nie spełniam oczekiwań rodziców. nie mam już na nic siły. brakuje mi przeszłości, kiedy było tak dobrze w porównaniu do teraz. nie chce byc dluzej w tym domu, w tym miescie, w tym kraju i na tym swiecie.
zaczekam tylko na odpowiedni moment
i chuj wam wszystkim w dupe.
zastanawiam się co ma jeszcze sens, i jaki. wszystko jest dziwne i ciężkie do ogarnięcia. czuję się sama ze sobą jak pojeb.
moje przypuszczenia się potwierdzają. ciężko tutaj żyć
Bo nie chodzi o to, żeby było miło. Chodzi o to, żeby nie było chujowo.
Żyjemy w nieszczęściu, trzeźwość jest dla nas cierpieniem.

wtorek, 20 listopada 2012

Nie wiadomo dlaczego, ale wszystko na świecie zaczyna się w poniedziałek.
Próbujesz sobie przypomnieć, kiedy to wszystko się zaczęło. A zaczęło się wcześniej niż Tobie się wydaje.. o wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo, nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebo


tak, dokładnie tak.
Ile Cię trzeba dotknąć razy, żeby się człowiek poparzył?

niedziela, 18 listopada 2012