środa, 28 listopada 2012

'' Całe życie próbuje sam odnaleźć się w tym tłumie. 
Niby wiem prawie wszystko, ale mało rozumiem.
Jak to sie mogło stać? Gdzie? Czemu?
I mój samodestrukcyjny dryf ku zatraceniu. ''

czwartek, 22 listopada 2012

 Nie mam zamiaru być twoim ładnym wspomnieniem, ogrzewającym cię w zimie życia.
po prostu jest tak, jak naprawdę miało być. czyli do dupy, najgorszy dzień. jestem bezsilna.

środa, 21 listopada 2012

ja pierdole zero prywatności, ZERO. poddaje sie, przepraszam. przerasta mnie to wszystko. ta jebana szkoła, gdzie staram się wyjść jak najlepiej z ocenami a tu taki chuj, i tak nie spełniam oczekiwań rodziców. nie mam już na nic siły. brakuje mi przeszłości, kiedy było tak dobrze w porównaniu do teraz. nie chce byc dluzej w tym domu, w tym miescie, w tym kraju i na tym swiecie.
zaczekam tylko na odpowiedni moment
i chuj wam wszystkim w dupe.
zastanawiam się co ma jeszcze sens, i jaki. wszystko jest dziwne i ciężkie do ogarnięcia. czuję się sama ze sobą jak pojeb.
moje przypuszczenia się potwierdzają. ciężko tutaj żyć
Bo nie chodzi o to, żeby było miło. Chodzi o to, żeby nie było chujowo.
Żyjemy w nieszczęściu, trzeźwość jest dla nas cierpieniem.

wtorek, 20 listopada 2012

Nie wiadomo dlaczego, ale wszystko na świecie zaczyna się w poniedziałek.
Próbujesz sobie przypomnieć, kiedy to wszystko się zaczęło. A zaczęło się wcześniej niż Tobie się wydaje.. o wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy. Już nigdy nie poczujesz się tak samo, nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebo


tak, dokładnie tak.
Ile Cię trzeba dotknąć razy, żeby się człowiek poparzył?

niedziela, 18 listopada 2012